Home


wydawnictwa szkolne i pedagogiczne

wydawnictwa szkolne i pedagogiczne

 

"Czy nie ma dalszych informacji na temat kto jest zdrajcą i szpiegiem, jest?"

"Obawiam się, że nie mamy o wiele więcej. Twój ojciec jest tym, który został śledzenia go na osiem i pół roku." Compton wydalony oddech. "Najbardziej mogę powiedzieć, to to, że jest człowiekiem z wielką władzy, wpływów, a dostęp. Oczywiście, nie możemy sobie pozwolić na marnowanie ilekroć śledzenia tego człowieka." Podał córkę markiza "pakiet z pewnymi dalszymi instrukcjami. "Wyruszać." Przed rozmyślił niezależnie od ewentualnych konsekwencji. Czy Thomas nigdy nie mają wiele na sumieniu! Zwłaszcza jeśli Laurel było nigdzie w pobliżu tak dobre, jak Thomas w tracąc ludzi wysyłanych do ogona niego. Z jakiegoś powodu podejrzewał była.

* * * * * * * * * * * * *

Laurel wydzielany z instrukcjami w jej dubletu pod spodem kaftana i tkaniny, które ściśle związany piersi. Jej miękkie skórzane buty, bardzo podobne do tych muszkieterów nosił, odbił się echem od bruku i miesza się z dźwiękami ruchliwego miasta portowego. Rzuciła rogiem i szukał swojego konia.

Zatrzymanie Krótko mówiąc, ona przytuliła się do ściany, płaskie. Jak to się stało, że znalazł ją tak szybko? Cóż, koń zaginął. Słabe Rebelle, ale nic nie mogła zrobić dla wiernego zwierzęcia teraz. Ci ludzie oczywiście wiedział Rebelle właśnie z posiadłości markiza de Langeac użytkownika. Wzięła oddech i wzmacnianie przerywana z powrotem w kierunku, z którego przybyła.

Przynajmniej wciąż miała mocny sumę pieniędzy i jeden kosz rękojeściach ojca. Mam nadzieję, że nie była zbyt z praktyką mieczem, bo miał wrażenie, że zatonięcie będzie musiała używać go zbyt szybko.

A jej liczne inne umiejętności też.

Laurel szybko sprawdził włosy i był zadowolony, aby pamiętać, że ciasne oplot przebywał przypięty pod spodem kapelusza. Dopóki nikt nie wyglądał zbyt ściśle, nikt by podejrzewać, że nie był chłopiec udawała się.Kobieta zatrzymała się, gdy spostrzegł rozmawia z kilku uzbrojonych szermierzy kupca; zatrudnieni ostrza. Kupiec spojrzał w górę i wskazał na nią, co wskazuje, że był chłopcem, który miał przyjść na koniu w pytaniu. Początkowo myślała sama w paranoję, ale potem ujrzała cztery myśliwce tkanie sobie drogę przez tłum i ku niej.

Diantre! Diabeł!

Jaśnie pani nie marnuje się tyle odrobiny więcej czasu. Nagle ona backpedaled i pobiegł z dala od ludzi, toczenia i skręcanie ulicami w celu stracić prześladowców. Niestety, nie wiedziała jej drogę wokół Marsylii bardzo dobrze, i ci ludzie najbardziej oczywiście nie.

"Saperlipopette" wykrzyknęła i dodał "drat" na wszelki wypadek, bo znalazła się w obliczu ślepy zaułek i zobaczyłem jej prześladowcy zbliża się do niej nieubłaganie. To nie może się dziać. Nie chciała do tego dopuścić. , , ,

Artykuł dzięki:

dodatki


Data


Waluty